Prawie każdy film, z aferą w tle kończył się dostarczeniem obciążających materiałów dziennikarzom. Film sie kończy ale wiemy że opinia publiczna ukarze winnych. Chyba tylko w filmie "Człowiek, który gapił się na kozy", pokazano gdzie media i opinia publiczna to mają . Ale na razie jest trochę szumu, jak ostatnio przy okazji wycieku o działaniach w Afganistanie.
Tylko czy to coś dało, czy teraz, coś to da? Żeby tylko wojny z tego nie było!
Amerykańskie działania wojenne w XX wieku, od kuchni.
