Wiedziałem, że jest fanem pogan metalu, ale nie wiedziałem, że jest szatanistą. No wiec, postanowił zorganizować czarną mszę w intencji wyzdrowienia, lidera Behemota.

Podczas obrzędu, jak pewnie się już domyślacie, ma być złożona w ofierze Zoofia. Próbowałem ją bronić, mówiąc że nie jest pewne, czy Zoofia jest nadal dziewicą. Stwierdził, że to nieważne i że im bardziej plugawa bestia tym lepiej.
Open Cat zwołuje już współwyznawców i fanów Nergala. W ramach rekolekcji duchowych polecił słuchać utworu "Czarna Msza" zespołu religijnego Arka Satana (ze swej strony odradzam, jeśli nie masz mocnego żołądka).
Mile widziani będą też wszyscy właściciele częstochowskich kur, których ostatnio przybyło.

P.S.
Dla tych z was, którzy nie są szatanistami, a zainteresowani są pomocą dla Nergala i innych ludzi chorych na białaczkę, polecam stronę szpik.info.











